Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2011

Na allegro

Jeśli ktoś jest zainteresowany, to na allegro można kupić koszyczek słoneczników mojego autorstwa. :)

czwartek, 3 czerwca 2010

Fioletowo... Bzowo...

Wciąż mało czasu na tworzenie i blogowanie... Ostatnio jak już coś robię, to raczej na zamówienie odtwarzam wcześniej wymyślone wzory. Przy remontowaniu i urządzaniu nowego mieszkania każdy grosz się liczy...

Czasem jednak uda się oderwać na chwilę od wypróbowanych już wzorów i spróbować stworzyć coś nowego... Tym razem próbowałam stworzyć coś przypominającego bez. Efekt jeszcze mnie nie zadowala. Kolorystyka może być, ale chciałabym stworzyć coś, co rzeczywiście będzie choć trochę wyglądało jak gałązki bzu... Będę próbować dalej. Na razie wygląda to tak:




piątek, 21 maja 2010

Margaretki

Ponieważ mam problem z dostaniem kartek w ciemnym kolorze brązowym, musiałam przestawić się na robienie jasnych koszyczków. Niestety nie do wszystkich kwiatków ten kolor pasuje.
Tak wyglądają margaretki w jasnym koszyczku:

niedziela, 16 maja 2010

Kosz słoneczników

No i nadal mnie nie ma.... Zebrać się nie mogę... Czasu mało, a nawet jak jest, to jakoś z energią słabo... Ostatnio większość mojej energii pochłania remontowanie i urządzanie nowego mieszkanka... Jeszcze troszkę i może to się zmieni...

Żeby chociaż pogoda była ładniejsza! A tu szaro-buro, mokro... Jednym słowem: ponuro.

No to ja na przekór chmurom "wykręciłam" ostatnio koszyczek słoneczników. Tak w tęsknocie za słońcem i piękną pogodą. :)

Oto on:

wtorek, 9 lutego 2010

Kosz margarytek

Jeden z bardziej pracochłonnych - kosz margarytek. Oczywiście pracochłonność dotyczy kwiatków, bo koszyczek taki sam jak ten w np. koszyczku stokrotek. A margarytki - nie dość że środki nacinane, co wydłuża czas tworzenia, to jeszcze płatki - każdy osobno nacinany w trójkącik.

 

 


Właśnie dlatego takich koszyczków powstało niewiele. O ile się nie mylę, to powstały tylko cztery. I u mnie oczywiście został... jeden - i to tylko dlatego, że jest "kulawy", tzn. skrzywia się trochę na bok. Ale i tak byli na niego chętni. Ja jednak nie chciałam wypuszczać z rąk takiej słabej "wizytówki". Perfekcjonistką jestem. ;)

sobota, 6 lutego 2010

Koszyczek z różyczkami

Stworzyłam też kilka tego typu koszyczków.

 
 


Niestety w domu został tylko jeden taki. I wciąż mi brak czasu na odtworzenie tych, które "rozeszły się" po ludziach. :)

Tak w ogóle stwierdzam, że wciąż sobie obiecuję, że przynajmniej jeden egzemplarz każdego wzoru będę miała w domu... i nic z tych moim obietnic nie zostaje. Prace wciąż "znikają" z mojego domu, a czasu na odtwarzanie wykonanych wzorów brakuje... bo do głowy wciąż przychodzą nowe pomysły, na urzeczywistnianie których też ciągle za mało czasu!

Dobrze, że chociaż wszystko można sfotografować. I pilnuję tego od dłuższego czasu.

piątek, 5 lutego 2010

Koszyczek żółto-brązowy

Z serii koszyczków w żółciach i brązach powstał jeszcze jeden. Póki co ostatni. :)

środa, 3 lutego 2010

Czerwona "połowinka" I

Czerwony odpowiednik niebieskiej połówki :)


 

poniedziałek, 1 lutego 2010

Koszyczek brązowo-żółty

A teraz koszyczek w odwrotnych barwach - zamówiony przez tę samą osobę.
Według mnie trochę zbyt ciemny, choć na szczęście złote koraliczki trochę go rozjaśniają.

 
  
 

niedziela, 31 stycznia 2010

Koszyczek żółto-brązowy I

Poniższy koszyczek powstał na konkretne zamówienie. Osoba zamawiająca chciała właśnie w takich kolorach - beżowy koszyczek i żółte kwiatki z brązowymi środkami. Trochę się dziwiłam takiej kolorystyce, choć już kiedyś przekonałam się przy okazji pisanki, że takie brązowo-żółte zestawienia mogą dać naprawdę świetny efekt. Koszyczek w takich kolorach też okazał się strzałem w dziesiątkę. Spodobał się nie tylko osobie, która go zamówiła, ale także mnie. I chyba w wolnej chwili sobie też taki zrobię - przynajmniej jeden. :)

 
  
  


sobota, 30 stycznia 2010

Pudełeczko-koszyczek

Kombinowałam (i wciąż kombinuję) bardzo nad zrobieniem koszyczka, który byłby jednocześnie pudełeczkiem, do którego można będzie coś wsadzić. Najtrudniej jest ze znalezieniem czegoś, co mogłoby służyć za podstawę do oklejenia papierem. Póki co udało mi się stworzyć coś takiego:

 
 


Nie jestem jednak zadowolona z efektu i główkuję dalej. :)

środa, 27 stycznia 2010

Tworzenie koszyczka II

Koszyczek, a raczej koszyczki (bo mają być dwa) prawie na ukończeniu.

Koszyczek wyklejony i nóżka przymocowana. Koraliki na górnej krawędzi też już są. Brakuje tylko tych na dole.



Kwiatki zrobione. Brakuje tylko koraliczków jako środków.


 
 
Na tym jednak na razie przerywam pracę, bo zamówienie jeszcze wciąż w zawieszeniu. Niby jest, ale konkretnej deklaracji jeszcze nie ma. Po co mi dwa kolejne takie same koszyczki (jeden już stoi na półce)? Jeśli z zamówienia nic nie wyjdzie, to koszyczki i kwiatki będę mogła wykorzystać do innych prac. Jeśli zamówienie zostanie złożone, to przyklejenie kwiatków i listków nie zajmie dużo czasu. 
 
Ostatecznie koszyczki będą wyglądać tak, jak ten wykonany w ubiegłym roku:
 

 
 

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Tworzenie koszyczka I

No i mój internet przegrał z tymi mrozami - stąd przymusowa przerwa na blogu. Ale i tak nie mam co narzekać. Prąd jest, woda jest, kaloryfery ciepłe - można tworzyć. :)

W ostatnich dniach realizuję zamówienie - dwa wiosenne koszyczki. Powoli zbliżam się do końca, ale tym razem obfotografowałam kolejne etapy powstawania koszyczka.

Oto one:


 
- paski nacięte i powoli z pasków powstają płatki kwiatków






- elementy składowe kwiatków już gotowe - tylko posklejać :)

Pora na koszyczek!



- tak wygląda koszyczek wyklejony, ale jeszcze bez nóżki



- kwiatki i listki też już posklejane

Reszta czeka na dokończenie - pewnie dziś wieczorem. :)



piątek, 22 stycznia 2010

Kosz róż

Trochę trwało zanim nauczyłam się robić quillingowe różyczki. Brakowało mi cierpliwości, pasek źle się zwijał i nie byłam zadowolona z efektu. Na szczęście co jakiś czas ponawiałam próby i zaczęło się udawać. Jeszcze nie jestem z nich całkowicie zadowolona, ale lepsze takie niż żadne... :)



 

czwartek, 21 stycznia 2010

Koszyczek niebieski

Jak już tu pisałam najbardziej wciąga mnie quilling. Lubię zwijać paseczki i tworzyć z nich coraz wymyślniejsze rzeczy. A pomysłów mi nie brakuje. Raczej brak czasu na ich realizację. A jeszcze jak się zdarzy jakieś zamówienie, to ręce pracują nad wykonaniem konkretnego wzoru, a w głowie roją się dziesiątki pomysłów na kolejne prace. Tylko kiedy to wszystko robić, skoro quilling to technika dość praco- i czasochłonna?  No, ale powolutku... co się odwlecze, to nie uciecze... Chyba. ;-)




piątek, 15 stycznia 2010

Koszyczek czerwony

Tym razem inne kwiatki i inny kształt koszyczka :)




czwartek, 14 stycznia 2010

Koszyczek ze stokrotkami

Jakieś dwa lata temu wpadłam na pomysł zrobienia quillingowego koszyczka z kwiatami. Od tego czasu powstało ich naprawdę sporo, ale do tego pierwszego wciąż mam sentyment i nikomu go nie oddam.