Nadal trochę frywolitkuję...
skip to main |
skip to sidebar
wtorek, 9 sierpnia 2011
czwartek, 16 czerwca 2011
Na niebiesko
Dawno mnie nie było. Aż mi się nie chce opisywać powodów przydługiej nieobecności. Po prostu - choróbsko nie chce mnie zostawić. Po dwóch antybiotykach i szczepionce doustnej wyprosiłam od lekarza skierowanie na wymaz z antybiogramem. No i czekam sobie na wynik...
A z gardłem jednego dnia lepiej, drugiego gorzej. Jak już zdążę się ucieszyć, że może wreszcie koniec tego chorowania... to ból gardła i kiepskie samopoczucie pojawia się na nowo.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym w tym czasie nic nie robiła. Nadganiam trochę zaległości w lekturze (i w oddawaniu książek do biblioteki) no i oczywiście robótkuję - głównie frywolitkuję, choć i po quilling co jakiś czas sięgam.
Dziś właśnie kolejne quillingowe kolczyki chcę Wam pokazać. Podobne do poprzednich, choć tym razem z koralikiem w środku.
Trochę eksperymentuję, bo quillingowa biżuteria to dla mnie nowość i wciąż próbuję, czy to co wymyślę da się zrealizować. I czy efekt będzie zadowalający. :)
A z gardłem jednego dnia lepiej, drugiego gorzej. Jak już zdążę się ucieszyć, że może wreszcie koniec tego chorowania... to ból gardła i kiepskie samopoczucie pojawia się na nowo.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym w tym czasie nic nie robiła. Nadganiam trochę zaległości w lekturze (i w oddawaniu książek do biblioteki) no i oczywiście robótkuję - głównie frywolitkuję, choć i po quilling co jakiś czas sięgam.
Dziś właśnie kolejne quillingowe kolczyki chcę Wam pokazać. Podobne do poprzednich, choć tym razem z koralikiem w środku.
Trochę eksperymentuję, bo quillingowa biżuteria to dla mnie nowość i wciąż próbuję, czy to co wymyślę da się zrealizować. I czy efekt będzie zadowalający. :)
niedziela, 29 maja 2011
Frywolitkowo - Zielono
Kolejne frywolitkowe... tym razem kolczyki z wisiorkiem do kompletu.
Mam jeszcze problem z zakańczaniem i z wrabianiem koralików. No ale ćwiczę, podglądam w internecie... Skoro nauczyłam się podstaw, to może i tego się nauczę. :)
Choróbsko chyba zaczyna się wycofywać. Od dwóch dni jest lepiej. Przede mną jednak jeszcze ponad tydzień z antybiotykiem. Ciekawe co będzie po antybiotyku....
No i niestety u mnie nigdy nie ma próżni. Jedno przestaje boleć, więc zaczyna coś innego...
Mam jeszcze problem z zakańczaniem i z wrabianiem koralików. No ale ćwiczę, podglądam w internecie... Skoro nauczyłam się podstaw, to może i tego się nauczę. :)
Choróbsko chyba zaczyna się wycofywać. Od dwóch dni jest lepiej. Przede mną jednak jeszcze ponad tydzień z antybiotykiem. Ciekawe co będzie po antybiotyku....
No i niestety u mnie nigdy nie ma próżni. Jedno przestaje boleć, więc zaczyna coś innego...
czwartek, 26 maja 2011
Wieści z frontu...
... chorobowego oczywiście. Czwarta wizyta u lekarza. Tym razem laryngologa. Kolejne recepty. Nowych leków - trzy. Plus kontynuacja antybiotyku, co do którego mam podejrzenie, że wcale na mnie nie działa. Moje mieszkanie zaczyna wyglądać jak świeżo zaopatrzona apteka. Gubię się już co i kiedy mam brać. A gardło boli nadal. I kaszel męczy okropnie. Dziś w nocy przez półtorej godziny ryczałam krokodylimi łzami - do takiego stanu doprowadził mnie kaszel, którego w żaden sposób nie mogłam uspokoić. Heh...
A to kolejne kolczyki z elementami frywolitkowymi. Na uchu prezentują się bardzo ładnie, delikatnie. Niestety ciężko to pokazać na zdjęciu. Robiłam różne ujęcia, ale nie jestem zadowolona, bo żadne nie oddaje ich delikatności...
wtorek, 24 maja 2011
Jest kiepsko...
... z moim gardłem. Od wczoraj na kolejnym antybiotyku. Gardło jedna rana. Nawet oddychanie jest nieprzyjemne, nie tylko przełykanie śliny.
Na szczęście gorączki nie ma, kataru nie ma... to jakoś funkcjonować można. Poczytać, podziergać, pokleić papierki... Ale za dużo się nie da, bo osłabienie coraz większe. Nie tylko chorobą, ale i antybiotykami... :(
A oto co wykleiłam już w czasie choroby :)
Na szczęście gorączki nie ma, kataru nie ma... to jakoś funkcjonować można. Poczytać, podziergać, pokleić papierki... Ale za dużo się nie da, bo osłabienie coraz większe. Nie tylko chorobą, ale i antybiotykami... :(
A oto co wykleiłam już w czasie choroby :)
Moje prace kupisz:
Lubię czytać!
Obserwatorzy
Labels
- 2o11 (45)
- 2o1o (36)
- 2oo7 (2)
- 2oo8 (5)
- 2oo9 (27)
- Boże Narodzenie (26)
- Wielkanoc (21)
- allegro (2)
- aniołki (1)
- bibuła (4)
- bombki (21)
- bukieciki (2)
- choinka (2)
- dekoracje potraw (1)
- frywolitki (11)
- kartki (2)
- koszyczki (17)
- kwiaty (16)
- makaroniki (3)
- modelina (1)
- origami (4)
- pergamano (2)
- pisanki (18)
- pudełeczka (2)
- quilling (66)
- serwetki (2)
- stroiki (1)
- szydełko (3)
- z gazety (1)
- śnieżynki (2)
Popularne posty
-
Robienie kusudam wciąga. W okolicach Świąt Bożego Narodzenia narobiłam ich sporo. W różnych wariantach kolorystycznych. Składanie poszczeg...
-
Lubię też origami, zwłaszcza origami modułowe. W tej technice najczęściej tworzę kusudamy.
-
Zrobiłam też taką z różyczkami i chyba właśnie ona podoba mi się najbardziej :)
Odwiedzam
-
-
90%1 rok temu
-
Zawieszka z wróbelkiem1 rok temu
-
-
Big News6 lat temu
-
Wielkanoc7 lat temu
-
-
wedding planning articles10 lat temu
-
-
Powrót po bardzo długiej przerwie11 lat temu
-
-
-
Much needed update13 lat temu
-
Kanban Lavender Rose kit13 lat temu
-
zapraszam na bo-sko2.blogspot.com15 lat temu
-
-
-
-
-
-











