piątek, 22 stycznia 2010

Kosz róż

Trochę trwało zanim nauczyłam się robić quillingowe różyczki. Brakowało mi cierpliwości, pasek źle się zwijał i nie byłam zadowolona z efektu. Na szczęście co jakiś czas ponawiałam próby i zaczęło się udawać. Jeszcze nie jestem z nich całkowicie zadowolona, ale lepsze takie niż żadne... :)



 

4 komentarze:

Creative pisze...

Невероятно разкошно!!

Marzycielka pisze...

Thank you! :)

Titania pisze...

pięknie to wyglada!

Marzycielka pisze...

Dziękuję :)

Prześlij komentarz